środa, 18 lipca 2007

O protokole...


Z komunikatora gadu-gadu, niektórzy używają określenia: padu-sradu [zasradu], przerzuciłam się na tlen. Szczerze mówiąc - dobra decyzja. Na tlenie posiadam połączoną listę kontaktów z obu protokołów. Mam możliwość 'kolekcjonowania' dużej liczby opisów, a w opisie użyć maksymalnie 100 znaków! Tlen się tak nie 'psuje' jak GG, przynajmniej taka jest moja opinia. Poza tym jak GG nie działa, to tlen tak i to też jest jego pozytywną stroną. Są również w nim bardziej rozbudowane ustawienia, co pozwala dostosowanie wyglądu i opcji korzystania według swoich potrzeb i upodobań. Jest też bardzo proste przejście z listy kontaktów, które mogę grupować, do poczty. Polecam pocztę 'tlenową', czyli na o2.

Podaję swoje 'namiary':
- gadu-gadu - numer: 7461764
- tlen - nick: karina-1992
- skype - nick: karinakasia
- nr. tel. komórkowego - [powiedzmy, iż 'uciekł mi z głowy' ;-D]
- e-mail - [jeśli wiecie, to mi miło ;-)]
- adres zamieszkania - [a po co komu to? ;>]

Na skype mnie rzadko można spotkać. Używam go raczej do przesyłania plików i rozmów z przyjaciółmi polskimi i zagranicznymi.
Teraz pozwolę sobie pokazać Wam najczęściej używanie przeze mnie opisy do statusów. Są jakie są... takie lubię po prostu:

- 'Strome schodki, tabliczka na drzwiach' - pragniesz - znikasz, chcesz';
- 'Strome schodki, tabliczka na drzwiach' - pragniesz, więc będzie tak';

- 'I wierzę w dobry czas, i anioły w moich snach...';
- 'mam telefon z numerem dla wtajemniczonych...';
- 'Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki...';
- 'nie ma mnie... wybyłam... i tak nikt nie zatęskni...';
- 'kiedyś przyjdzie czas, gdy mój zegarek przestanie działać...';
- 'i ciągle tu jestem; wbrew sobie, wbrew światu... dla przeznaczenia';
- 'Chcę pożegnać się... Nie szukajcie mnie...'.

Średnio optymistycznie, ale prawdziwe, tak to ujmę.

Życzę wszystkim miłego późnego wieczoru ;-).

Brak komentarzy: