<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809</id><updated>2012-01-20T13:11:55.925-08:00</updated><title type='text'>.</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>44</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-832902042541126882</id><published>2008-06-18T12:57:00.000-07:00</published><updated>2008-06-18T13:23:57.783-07:00</updated><title type='text'>Testy, testy i po testach...</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Witam po długiej przerwie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Z racji mojego wieku i bliskich testów gimnazjalnych stałam się "mini książkowym molem" i wzięłam się za naukę, a ściślej jak mówi Kamil, zostałam kujonem... Bez przesady...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia już mało ważnego którego wreszcie się odbyły "upragnione" testy. Wrrr...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pierwszy dzień&lt;/strong&gt; - blog humanistyczny jak zapewne wszyscy wiedzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największą furorę zrobiło oczywiście ostatnie pamiętne zadanie 32:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFlqAAtao4I/AAAAAAAAAI8/qKbJIcA6TcA/s1600-h/32.png"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFlqAAtao4I/AAAAAAAAAI8/qKbJIcA6TcA/s400/32.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213314592081093506" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt;Wszyscy się bardzo ucieszyliśmy... Dobrze, że w mojej szkole omówiliśmy tę lekturę. Dzień przed testem coś czytałam o Borowiczu... I nawet coś napisałam. Tylko 2 pkt straciłam na tym zadaniu :-). Większość była nastawiona na rozprawkę, a tu "kuku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba nic nie było więcej bardzo szokującego w tym teście. Uzyskałam 45 pkt. Jestem zadowolona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Drugi dzień&lt;/strong&gt; - blog matematyczno - przyrodniczy.&lt;br /&gt;I tutaj małą furorę zrobiła matma, ponieważ za nią nie przepadam. Lubie chemie, biologie, ale matma u mnie kwiczała. Przejęłam się słabym wynikiem próbnego egzaminu, rozwiązałam około 200 zadań z matmy i podniosłam swój wynik o 10 pkt. Uważam, że to duży sukces, jak na mnie, mieć 40 z matematycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A te zadania okazały się być dość... dziwne...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFlsIYAZSUI/AAAAAAAAAJE/VXj6vXf3Gno/s1600-h/2008-06-18_221145.png"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFlsIYAZSUI/AAAAAAAAAJE/VXj6vXf3Gno/s400/2008-06-18_221145.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213316934796921154" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt;Bardzo ciekawe zadanie, prawda? Procent z procentu. Kilka razy czytałam, ale załapałam o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFls0YY5hTI/AAAAAAAAAJM/IWOFvgJdrmA/s1600-h/15.png"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFls0YY5hTI/AAAAAAAAAJM/IWOFvgJdrmA/s400/15.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213317690813941042" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt;Powiem krótko: źle to zrobiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może do reszty błędów się nie będę przyznawała? Tak chyba będzie lepiej :-).&lt;br /&gt;Wybieram się do I LO im. Jana Zamoyskiego w Zamościu. Z moich obliczeń punktowych wynika, że powinnam się dostać bez problemu, a jak będzie to czas pokaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że wszystkim piszącym w tym roku testy, którzy się przyłożyli i solidnie powtórzyli materiał też poszło dobrze i mieli zadowalający wynik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-832902042541126882?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/832902042541126882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=832902042541126882' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/832902042541126882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/832902042541126882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/06/testy-testy-i-po-testach.html' title='Testy, testy i po testach...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/SFlqAAtao4I/AAAAAAAAAI8/qKbJIcA6TcA/s72-c/32.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-4796908179941662671</id><published>2008-03-01T14:12:00.000-08:00</published><updated>2008-03-28T10:25:31.456-07:00</updated><title type='text'>Szkoła, stres i koszmarna pogoda</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;       Jest weekend, a ja będę paplonić o szkole. Pomijam już sam fakt, że zaczął się drugi semestr i próbuje poprawić moich kilka czwórek na piątki.&lt;br /&gt;      Były testy próbne. Po prostu życie jest brutalne! Z polskiego jestem zadowolona, &lt;br /&gt;ale z matmy średnio. Tak się zastanawiam i mama nadzieję, że jakoś się dostanę do &lt;br /&gt;wymarzonej szkoły. Mówią, że dla chcącego nic trudnego.&lt;br /&gt;      Po południu mówili w radiu, że po 21.00 będzie prędkość wiatru dochodziła do 120 km/h. Strasznie jest na dworze. Fatalna pogoda. Ja mieszkam w bloku, ale próbuje się postawić na mniejscu tych, którzy się marwią czy gdy jutro rano się obudzą, to będą mieli dach w nienarusznym stanie. "Boć nieważne co się dzieje, trzeba zawsze mnieć nadzieję"... A z drugiej strony: "Nadzieja matką głupich". Ja bym się trzymała jednak tej pierwszej wersji...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-4796908179941662671?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/4796908179941662671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=4796908179941662671' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4796908179941662671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4796908179941662671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/03/szkoa-stres-i-koszmarna-pogoda.html' title='Szkoła, stres i koszmarna pogoda'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-4219310458251540011</id><published>2008-02-14T12:34:00.000-08:00</published><updated>2008-06-18T13:27:56.165-07:00</updated><title type='text'>Balowanie</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie dawno, a w sumie to jednak dawno...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;26 stycznia &lt;strong&gt;byliśmy&lt;/strong&gt; [tu nie ma pomyłki w formie osobowej ów czasownika :-)] na moim Balu Gimnazjalnym. Na początku miałam tremę, bo czytałam "dobre słowo" zachęcające do zabawy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;strong&gt;Jakbym chciała podsumować to:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pierwsze i najważniejsze - świetna zabawa w towarzystwie niżej ukazanej osoby.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Drugie - dobry rosołek i barszczyk.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Trzecie - muzyka była... Taka jaka była...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A więc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R7Son_4KA0I/AAAAAAAAAGk/uKVWsJCAe-M/s1600-h/IMG_1177.jpg"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R7Son_4KA0I/AAAAAAAAAGk/uKVWsJCAe-M/s400/IMG_1177.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5166940077616137026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R7Sqe_4KA1I/AAAAAAAAAGs/bLF6qNYogFE/s400/IMG_1182.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5166942122020569938" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R7Sq7_4KA2I/AAAAAAAAAG0/B2ijBMEmA78/s400/obraz2+018.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5166942620236776290" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;Właśnie mnie pewien ładny mój chłopak pogania, żebym szła spać, więc kończę i pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-4219310458251540011?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/4219310458251540011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=4219310458251540011' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4219310458251540011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4219310458251540011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/02/balowanie.html' title='Balowanie'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R7Son_4KA0I/AAAAAAAAAGk/uKVWsJCAe-M/s72-c/IMG_1177.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-9120950112940543664</id><published>2008-01-20T13:24:00.000-08:00</published><updated>2008-01-20T13:42:21.213-08:00</updated><title type='text'>''R A D O C H A''?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;     Są ferie. A dokładnie to minął już pierwszy tydzień "cudownej" przerwy. Jak sobie pomyślę, że za chwilę skończy się niedziela i pójdę do szkoły na jakieś próby przedstawienia na wywiadówkę [jak zawsze się w coś wpakuję], potem ustrajanie sali na bal gimnazjalny w stylu kosmosu i próby poloneza... A gdzie tu są moje ferie? Chyba odeszły ze starym rokiem, ale przeżyję i to. Inny problem, to FARAON. Czytam... jestem na 130 stronie, a jest ich około 660... Aj...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     To coś dla tych, którzy mają  ferie zdala... od szkoły, tzn. artykuł, pisałam do Gemjusza pół żartem pół serio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;    &lt;strong&gt;&lt;span&gt; Ferie to doskonały czas na odpoczynek od obowiązków, spędzenie większej ilości czasu z rodziną i bliskimi. Wielu z nas na pewno wyjedzie, np.: do babci, dziadka, cioci, czy w góry. Jednak, aby zachować wszelkie ostrożności warto przyjrzeć się&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="color:#ff6600;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;„zimowemu dekalogowi”&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1) Pakując walizkę przed wyjazdem, nie zapomnij o szczoteczce do zębów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) Nie chodź późno spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) Zaścielaj rano łóżko, aby nie zdenerwować domowników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) Nie otwieraj drzwi obcym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) Wychodząc na dwór, pamiętaj o rękawiczkach, aby nie odmrozić sobie rąk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6) Opuszczając dom, nie zapomnij o zamknięciu drzwi na klucz. Chyba nie chcesz, żeby ktoś się włamał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7) Oglądając się za kimś, uważaj, aby nie poślizgnąć się na śliskim chodniku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8) Robiąc zakupy w supermarkecie uważaj, aby nikt nie ukradł Ci portfela lub rzeczy z Twojego koszyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9) Nie ślizgaj się na rzekach i stawach, bo grozi to niebezpieczeństwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10) Przy wieczornych spacerach miej oczy szeroko otwarte, gdyż za rogiem mogą czyhać bombardujący śnieżkami „łobuzi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich czytelników i znajomych! ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-9120950112940543664?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/9120950112940543664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=9120950112940543664' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/9120950112940543664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/9120950112940543664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/01/r-d-o-c-h.html' title='&apos;&apos;R A D O C H A&apos;&apos;?'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-8888922348644663088</id><published>2008-01-15T04:44:00.000-08:00</published><updated>2008-01-15T04:59:04.354-08:00</updated><title type='text'>WOŚP</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;div align="left"&gt;      13 stycznia działałam w moim mieście jako wolontariuszka. Zbierałam pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To już 16 finał. Pieniądze jak zapewne wiecie, zostaną przekazane na sprzęt i leczenie dzieci z chorobami laryngologicznymi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to nasz gimnazjalny zespół, który zbierał pieniądze w Szczebrzeszynie od 9:15 do 11:45.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R4ytXlPEUiI/AAAAAAAAAFk/UUbuJ_0xEYk/s1600-h/wosp1.jpg"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R4ytXlPEUiI/AAAAAAAAAFk/UUbuJ_0xEYk/s400/wosp1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155686294076281378" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="left"&gt;Pozdrawiam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-8888922348644663088?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/8888922348644663088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=8888922348644663088' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8888922348644663088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8888922348644663088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/01/wop.html' title='WOŚP'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R4ytXlPEUiI/AAAAAAAAAFk/UUbuJ_0xEYk/s72-c/wosp1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-1507035852706040437</id><published>2008-01-13T09:30:00.000-08:00</published><updated>2008-01-13T09:51:00.012-08:00</updated><title type='text'>Szczebrzeszyn</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="color:#000066;"&gt;Miasto zimą...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R4pLolPEUhI/AAAAAAAAAFY/qvsaEIQmgv0/s400/DSC00123.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155015884041114130" /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-1507035852706040437?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/1507035852706040437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=1507035852706040437' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1507035852706040437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1507035852706040437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/01/miasto-zim.html' title='Szczebrzeszyn'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R4pLolPEUhI/AAAAAAAAAFY/qvsaEIQmgv0/s72-c/DSC00123.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-1567003062000302304</id><published>2008-01-13T09:14:00.000-08:00</published><updated>2008-01-13T09:29:00.033-08:00</updated><title type='text'>Wszystkiego naj...</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;Stary Rok mija,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;lecz marzenia zostają.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;Niech one się Wam wszystkie spełniają&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;i z Nowym Rokiem niech los Wam się odmieni,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;a ogród życia wnet się zazieleni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2008!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;życzy Karina&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-1567003062000302304?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/1567003062000302304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=1567003062000302304' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1567003062000302304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1567003062000302304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2008/01/wszystkiego-naj.html' title='Wszystkiego naj...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-1369257380043008804</id><published>2007-12-26T14:08:00.000-08:00</published><updated>2008-01-13T09:11:33.647-08:00</updated><title type='text'>Niespodziewanka</title><content type='html'>A! I jescze coś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popatrzcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;WILELKIE ZAKUPY?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R3LSM1PEUeI/AAAAAAAAAFA/qyC1uZMD13w/s1600-h/clip_image002.jpg"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R3LSM1PEUeI/AAAAAAAAAFA/qyC1uZMD13w/s400/clip_image002.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5148408441928438242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Święta: sprzątanie, gotowanie... i WIELKIE ZAKUPY!&lt;br /&gt;Powyższy obrazek skłania mnie do dość paradoksalnych refleksji na temat zakręconych ludzi, którzy wybierają się na zakupy.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Czego można się domyśleć z zaobserwowanej sytuacji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="left"&gt;1. Zacny mąż swojej jakże urokliwej żony kupił jej „maxi – mini” ciężarówkę na prezent gwiazdkowy! A wszystko po to, aby ją mile zaskoczyć.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;2. Mąż jest znużony ciągłym noszeniem siatek do domu. Biedny, wychudzony tyle kilogramów musi taszczyć, aby zaspokoić rodzinne potrzeby świąteczne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;3. Bystry mąż nie chce, by jego cudowna żona przemęczała się, nosząc samotnie siatki do domu, więc teraz to on będzie je nosił, ale... tylko do „pakownego samochodziku”.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;4. Małżeństwo ma dosyć mozolnego chodzenia na zakupy świątecznie. Mimo tego, że to tylko dwa razy w roku, bardzo parę to przemęcza. Dlatego mąż wcielił się w dobrego anioła i kupił... „Duuużą siatkę” [tzn. samochód].&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-1369257380043008804?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/1369257380043008804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=1369257380043008804' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1369257380043008804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1369257380043008804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/12/niespodziewanka.html' title='Niespodziewanka'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/R3LSM1PEUeI/AAAAAAAAAFA/qyC1uZMD13w/s72-c/clip_image002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6120200687852956325</id><published>2007-12-26T13:57:00.000-08:00</published><updated>2007-12-26T14:07:40.481-08:00</updated><title type='text'>Święta!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wszystkie przedświąteczne wolne chwile mama szczelnie mi zapełniła robieniem ciastek, lepieniem uszek, gotowaniem barszczu czerwonego itd. Nie miałam kiedy siąść do komputera i napisać notatki.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A więc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego, że dziś się Święta kończą, chciałabym życzyć wszystkim pogody ducha oraz aby narodziny Pana Jezusa skłaniały nas do refleksji na temat swojego życia. Tego bardzo wszystkim życzę. A co mogę dodać? Boże Narodzenie na prewno spędziliście w dobrej atmosferze, więc szcześcia na każdy dzień życia, dużo miłości, radości, spełnienia marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6120200687852956325?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6120200687852956325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6120200687852956325' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6120200687852956325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6120200687852956325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/12/wita.html' title='Święta!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-8409682416910399580</id><published>2007-12-05T12:53:00.000-08:00</published><updated>2007-12-05T13:19:34.558-08:00</updated><title type='text'>MAGiA 6 grudnia</title><content type='html'>Jeszcze do niedawna wraz z 6 grudnia przychodził do mnie Święty Mikołaj! Czasem wchodził kominem, a czasem... zostawiał prezenty pod bramą prowadzącą do domu. Niestety, ale musiałam pozostawić beztroskie lata dzieciństwa. Czyżby czasy Świętego Mikołaja minęły bezpowrotnie...? Coś mi się wydaje, że jednak nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzice pamiętali o swojej "małej" Karince, Kamil też.&lt;br /&gt;Czyżby Święty Mikołaj przychodził i do dużych dzieci? ;-) A może moi bliscy wymyślili, że będą Świętymi Mikołajami, aby dawać innym radość? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak w tajemnicy, żeby nikt nie wiedział: ja też będę jutro Świętym Mikołajem! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych mikołajek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-8409682416910399580?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/8409682416910399580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=8409682416910399580' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8409682416910399580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8409682416910399580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/12/jeszcze-do-niedawna-wraz-z-6-grudnia.html' title='MAGiA 6 grudnia'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-1530870077163722694</id><published>2007-11-08T12:49:00.000-08:00</published><updated>2007-11-08T13:09:15.182-08:00</updated><title type='text'>"Odpowiedzialność boli"!</title><content type='html'>Kolejny miesiąc ciągnie za sobą kolejny artykuł. Wraz z początkiem tego roku szkolnego zaczęłam umieszczać na blogu moje wypociny. A więc oto kolejna dłuuuga "rozpisówka":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedzialność boli!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zło, nienawiść, agresja, przemoc i obywatele nieletni... Oni myślą, że są bezkarni. Jednak prawo mówi inaczej. Czego szukają w łamaniu prawa, jeśli nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swojego działania? Dlaczego to robią, skoro w wieku rozwoju powinni myśleć o nauce i przyszłości? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kara i jej rodzaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kara jest wymierzeniem sprawiedliwości przez sąd na sprawcy przestępstwa, który zgodnie z prawem ma odpowiadać za swoje występki. Sprawca ponosi odpowiedzialność bez względu na swój wiek, a więc osoby niepełnoletnie również zostają ukarane przepisowo. W najgorszym wypadku mogą zostać skierowani do poprawczaka. Natomiast gdy sprawca jest pełnoletni, w zależności od rodzaju swojego czynu, zostaje pozbawiony wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzaje kar:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zasadnicza – pozbawienie wolności, grzywna;&lt;br /&gt;- dodatkowa – wymierzana oprócz kary zasadniczej, np.: pozbawienie praw   publicznych;&lt;br /&gt;- dyscyplinarna – wymierzona przez przełożonego za uchybienie obowiązkom służbowym, np.: zawieszenie;&lt;br /&gt;- łączna – wymierzana jest w razie skazania za kilka przestępstw popełnionych zanim zapadł wyrok co do którejkolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spośród wymienionych kar znajdujemy też takie, które będą się tyczyć osób nieletnich&lt;br /&gt;np.: łączna. Czy młodzież może dobrowolnie robić wszystko według swojego „widzi mi się”? Nie! Każdego obywatela obowiązuje dostosowanie się do praw państwowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Na przykładach zobaczmy jak zachowa się otoczenie podczas interwencji w sprawie wykroczeń przez osoby nieletnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład nr 1: &lt;br /&gt;Jest lato. Czterech chłopców w wieku od 14 do 17 lat wybrało się na dyskotekę pod Urzędem Gminy swojego miasta. Impreza trwała do 21. Gdy wracali do domu grubo po 23. natrafili na policjanta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej sytuacji policjant udziela nagany słownej, spisuje personalia chłopców i nakazuje szybki powrót do domu. Dla nich na początku nie było to nic wielkiego – jedno spisanie? A co tam. Jednak coś! Kartotekę będą mieli „zamazaną” już do końca życia. A taka wizytówka nic miłego im nie zafunduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład nr 2:&lt;br /&gt; Pani Michalina wracając ze sklepu zauważa dwóch młodych chłopaków, którzy właśnie okładają się wzajemnie po twarzy. Wyciąga komórkę i dzwoni na policję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Zanim chłopcy zdążyli skończyć swoją potyczkę, przybywa na miejsce policjant, który spisuje ich personalia, poczym dzwoni do rodziców, aby zaprosić ich na komisariat po odbiór pociech. Policjant stawia chłopakom ostre warunki: jeszcze raz, a porozmawiamy o poprawczaku. Byłaby to może i zwykła groźba, tj. słowa mamy: „jeszcze raz się spóźnisz do domu, to nie będziesz wychodził w ogóle”, gdyby Pan władza nie zapisał tego w kartotece młodzieńców. Ciekawe czy było warto się okładać... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład nr 3:&lt;br /&gt; Remek wagaruje od dawna. Często uciekał przed policją. W szkole go widziano dwa tygodnie temu. Jego mama pracuje od godz. 7 do 15. Nawet o niczym nie wie. Wreszcie wychowawczyni Remka zastanawia się o co w tym chodzi i dzwoni do jego rodziców z informacją, że syn po dwóch tygodniach odwiedził szkołę i pobił kolegę, który trafił na obdukcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wychowawczyni wzywa rodziców Remka i pobitego Maćka do szkoły. Poszkodowany ma złamany nos. Jego rodzice kierują sprawę na policję. Remek trafia do poprawcza, gdyż okazuje się, że to nie pierwszy raz. Jeśli po czterech miesiącach nie zmieni swojego postępowania, zostaje tam na czas nieokreślony. Oprócz tego Maciek od rodziców „kolegi” dostaje odszkodowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; I gdzie tu sens? Bezkarność nieletnich? To nie funkcjonuje. Od najmłodszych lat trzeba stosować się do przepisów. W przeciwnym razie „sprawiedliwości stanie się zadość”. Od odpowiedzialności za swoje winy nie uciekniemy. &lt;br /&gt;Uczmy się postępować rozważnie, bo to nas wiele nauczy i zapobiegnie różnorodnym problemom , które sprawimy przy okazji i naszym rodzicom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długi artykuł, ale mam nadzieję, że nie jest jakiś najgorszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich wytrwałych, który podjęli się przeczytania tego kilomtrowca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-1530870077163722694?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/1530870077163722694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=1530870077163722694' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1530870077163722694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1530870077163722694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/11/odpowiedzialno-boli.html' title='&quot;Odpowiedzialność boli&quot;!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6517480051583906702</id><published>2007-11-01T14:20:00.000-07:00</published><updated>2007-11-01T15:21:57.300-07:00</updated><title type='text'>Obecanka...</title><content type='html'>Kiedyś obiecałam, że napiszę coś o muzyce. Z reguły obietnic dotrzymuję, tylko czasem gorzej z terminami. Ale staram się. Jakiejś daty nie wyznaczyłam na tego typu posta, więc nic nie stoi na drodze temu, abym go teraz napisała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrażę swoje zdanie na ten temat. &lt;br /&gt;Nie mam jakiegoś ulubionego gatunku. Raczej zespoły.&lt;br /&gt;No ale wszystkiego się teraz czepię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Nie lubię rege, w większości techna i połowy hip-hopu.&lt;br /&gt;2. Nie gustuję w muzyce klasycznej.&lt;br /&gt;3. Wolę muzykę polską od zagranicznej.&lt;br /&gt;4. Nie śpiewam sobie pod prysznicem, ani nic takiego.&lt;br /&gt;5. Słucham radia Zet lub Trójki.&lt;br /&gt;6. Popsuły mi się dwie pary słuchawek do mp3.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego tak naprawdę słucham?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zespoły: &lt;br /&gt;Myslovitz, Kombii, rh+, Maanam, Wilki, Farba, Sumptuastic, Happysad, Łzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenkarki/piosenkarze:&lt;br /&gt;Kasia Kowalska, Renata Przemyk, Edyta Bartosiewicz, Patrycja Markowska, Maciek Silski, Maciek Starnawski, Tomasz Żółtko... i lista się by może jeszcze ciągneła, ale wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się komuś zechce zobaczyć, to pod postami jest lista dobrych kawałków - polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;W szczególności: mojego eleganta, który jak jest mróz, to nie zapina kurtki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6517480051583906702?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6517480051583906702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6517480051583906702' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6517480051583906702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6517480051583906702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/11/obecanka.html' title='Obecanka...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-4857305916502299507</id><published>2007-10-20T05:26:00.000-07:00</published><updated>2007-10-20T05:39:18.118-07:00</updated><title type='text'>Dzień NIE jak co dzień!</title><content type='html'>Dziś mamy sobotę. Jak sama nazwa wskazuje - siedzimy w domu i sprzątamy, ewentualnie się wieczorem gdzieś wyskakuje. A ja? Byłam w SZKOLE. Tak, w szkole. Nie pomylilam się. Odrabialiśmy 2. listopada. To chyba jasne, że z własnej woli nie pogoniłam na jakieś zajęcia dodatkowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam na szczęście mieć tylko pięć lekcji:&lt;br /&gt;1. j. polski - to sobie troche pogadałam o "Antygonie";&lt;br /&gt;2. matematyka - rozwiązywałam jakieś zadania testowe i jakoś dobrze wychodziło, aż dziwne;&lt;br /&gt;3. historia - ... przesiedziana w dwie klasy, w jednej sali z wychowawczynią;&lt;br /&gt;4. j. angielski - czytaliśmy na ocenę dialogi i się uczyliśmy;&lt;br /&gt;5. j. rosyjski - [z przyczyn zdrowotnych - zle samopoczucie, dreszcze i braku możliwości normalego funkcjonowania - zwolniłam się].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszłam sobie do domu, daleko w końcu nie mam, i pod kołdre. Jakieś leki wziełam i o 14. było już jako tako.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz? Ide sobie pod koldre. Biore książki i będę się uczyć. Powinnam Już to oo 2 godzin robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-4857305916502299507?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/4857305916502299507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=4857305916502299507' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4857305916502299507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/4857305916502299507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/10/dzie-nie-jak-co-dzie.html' title='Dzień NIE jak co dzień!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-7848290109688617350</id><published>2007-10-16T13:52:00.001-07:00</published><updated>2007-10-17T13:15:42.344-07:00</updated><title type='text'>Gorzka wódka, gorzka wódka...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.grapx.pl/upload/32/202.jpg "&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px;" src="http://www.grapx.pl/upload/32/202.jpg " border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nawet niedawno, gdyż zaledwie 10 dni temu wstecz byłam na weselu. A dokładniej: poszłam na ślub i przyjęcie weselne wraz z chłopakiem. Trzeba było jakoś się zebrać, aby zdążyć na godzinę 17:00 pięknego dnia 6.10.2007 do kościoła w Michalowie na ślub. Z włosami niby coś zrobione, sukienka, buty, prezent i z domu. Jedziemy już sobie, a tam... Przy kościółku sesja fotograficzna. Potem msza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście usłyszeliśmy słowa:&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Miłość cierpliwa jest, &lt;br /&gt;łaskawa jest. &lt;br /&gt;Miłość nie zazdrości, &lt;br /&gt;nie szuka poklasku, &lt;br /&gt;nie unosi się pychą; &lt;br /&gt;nie dopuszcza się bezwstydu, &lt;br /&gt;nie szuka swego, &lt;br /&gt;nie unosi się gniewem, &lt;br /&gt;nie pamięta złego; &lt;br /&gt;nie cieszy się z niesprawiedliwości, &lt;br /&gt;lecz współweseli się z prawdą. &lt;br /&gt;Wszystko znosi, &lt;br /&gt;wszystkiemu wierzy, &lt;br /&gt;we wszystkim pokłada nadzieję, &lt;br /&gt;wszystko przetrzyma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż miło było posłuchać :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem jazda autobusem na stojąco, a ja raz w jedną, raz w drugą stronę. W domu weselnym, w Łapiguzie za Zamościem, zajęliśmy miejsca blisko Pary Młodej. Jakieś jedzonko i trochę na parkiet. I tak do ok. 5:20. Siedzenie, tańczenie, a w międzyczasie oczepiny i torcik :-). Na drugi dzień poprawiny. Każdy taki zmęczony. Po narzeczonym moim nie było widać, ale po mnie owszem :-). Ponoć w drodze powrotnej do Szczebrzeszyna koło 21. przysypiałam, ale ja nie pamiętam... Kamilka się pytałam. Oczywiście mnie się podobało na weselu, dziękuję mojej osobie towarzyszącej, która mimo tej dwu dniowej nazwy towarzyszy mi w każdej sekundzie mojego życia :-*.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-7848290109688617350?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/7848290109688617350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=7848290109688617350' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/7848290109688617350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/7848290109688617350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/10/gorzka-wdka-gorzka-wdka.html' title='Gorzka wódka, gorzka wódka...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6291708000056467698</id><published>2007-10-12T14:21:00.001-07:00</published><updated>2007-10-13T13:53:55.679-07:00</updated><title type='text'>Z lirycznym akcentem</title><content type='html'>Pod wpłynem ściśle niesprecyzowanego natchnienia, doszłam do wniosku, iż jeszcze nie próbowałam szczęścia w postach lirycznych. Oto jeden z wierszy, którch nie radzę szukać w internecie, bo próba podjęcia tego działania będzie zgubna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Szczęście w nieszczęściu"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęście to wszystko co dobre,&lt;br /&gt;kochane, uczciwe, wiarygodne.&lt;br /&gt;Mym pragnieniem jest &lt;br /&gt;znaleźć szczęście w nieszczęściu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radosnych chwil mało,&lt;br /&gt;smutnych tyle, jak na zamówienie,&lt;br /&gt;w szczęściu raduję się,&lt;br /&gt;gdy przychodzi ból - płaczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieszczęście to wszystko c złe,&lt;br /&gt;obce, dziwne, prawdziwe.&lt;br /&gt;Mym pragnieniem jest&lt;br /&gt;cieszyć się ze smutku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor nieznany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy rzeczywiście radosnych chwil w życiu mamy mało? Myślę, że zależy to już od jednostki. Każdy inaczej odbiera dane radosne wydarzenia - jeden cieszy się bardzo, drugi wogóle. Ten pierwszy, będzie dobrych chwil widział w życiu o wiele więcej niż szary pesymista. Czy nieszczęście to wszystko co złe? Jeśli ktoś umie odnaleźć szczęście w  nieszczęściu, to z pewnością nie. Autro wiersza zapewne przelewał chwilowe uczucia na kartkę papieru. Mam takie odczucia. Może dlatrgo, że mam o tym takie skromne tajne pojęcie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia dla Kamilka :-* i Gosi :-)!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6291708000056467698?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6291708000056467698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6291708000056467698' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6291708000056467698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6291708000056467698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/10/dyslektyk-le_12.html' title='Z lirycznym akcentem'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5595181367446335102</id><published>2007-10-12T14:21:00.000-07:00</published><updated>2007-10-12T14:36:44.104-07:00</updated><title type='text'>"Dyslektyk a leń".</title><content type='html'>Przyszedł kolejny miesiąc życia szkolnego, więc trzeba było naskrobać coś do gazety. Miałam dogodny temat. Kilka wieczorów, czy też kawałki popołudnia i jest - jeden z moich październikowych arykułów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dyslektyk a leń".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Czy wszystkie dzieci i młodzież mająca trudności w pisaniu i czytaniu to dyslektycy?  Ostatnio pojawia się coraz więcej podań rodziców ubiegających się o zaświadczenia stwierdzające dysleksję u swoich pociech.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym jest dysleksja i dysortografia?&lt;br /&gt;Są to trudności w opanowaniu czytania i pisania. Występują u dzieci o prawidłowym rozwoju umysłowym  oraz nieuszkodzonych narządach zmysłu i mowy. Dysleksję wywołują fragmentaryczne zaburzenia rozwoju funkcji motorycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczyny, przez które dziecko może mieć trudności w pisaniu i czytaniu:&lt;br /&gt;1. W I klasie SP jest już wprowadzony język angielski [!], w którego alfabecie są: „v” i „q”.&lt;br /&gt; Dzieciaki nie opanowały polskich literek, a co dopiero mówić o pisaniu wyrazów w obcym    języku. Nie dość, że ich znaczenia nie znają, to jeszcze nie wiedzą jak zapisać. Ponadto   kiedyś jedną literkę „a” pisało się linijka po linijce przez całą stronę zeszytową A5, a  teraz...? Wygląda to trochę inaczej – kilka linijek, dwie, trzy... Właśnie przez zaniedbanie  środowiskowe dzieci nie umieją się wysławiać, mają niski zasób słownictwa, trudności z  wymową, a czasem nawet nie potrafią wykonać prostej pracy plastycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Brak zainteresowania w środowisku domowym. Rodzice nie są właściwymi wzorcami dla      swoich pociech i nie interesują się nimi, ani ich rozwojem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Wady wzroku i słuchu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Brak:&lt;br /&gt;a) dojrzałości emocjonalnej do pracy umysłowej i szkoły;&lt;br /&gt;b) motywacji do nauki;&lt;br /&gt;c) umiejętności współdziałania z rówieśnikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Nie potrafią rozstać się z rodzicami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego liczba procentowa dzieci dyslektycznych w Polsce wciąż wzrasta?&lt;br /&gt;Wiele jest czynników i aspektów, które można rozważyć. Nie zawsze jest to prawdziwa dysleksja, czasem ludzie próbują sobie przez nią ułatwić życie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upozorowana dysleksja!&lt;br /&gt;Czasami jest tak, że rodzice składając podania o oświadczenia o dysleksji chcą nadgorliwie pomóc swoim dzieciom. Niestety, krzywdząc je. Jeśli jedyną przyczyną złych wyników w nauce jest lenistwo, to nie wolno zrzucać winy na dysleksję, której w rzeczywistości nie ma! Często dzieci i młodzież zamiast nauki wybierają zabawy. I gdzie tu widać dysleksję? One zapierają się przed pracą umysłową. I wybierają drogę, poprzez pójście na łatwiznę. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Dyslektycy bez papierów!&lt;br /&gt;Dzieci, które rzeczywiście mają dysleksję i ubiegają się o oświadczenia, potrafią ich w ogóle nie otrzymać. Dlaczego tak się dzieje? To nurtujące pytanie, na które trudno znaleźć racjonalną odpowiedź. W naszym środowisku spotykamy takie jednostki, w których pisaniu widać ogrom błędów, a w czytaniu nawet składanie sylab. W skutek tego, bywają gorzej oceniani niż uczniowie leniwi, czy dyslektyczni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie trudności mają dyslektycy będący w kasach starszych?&lt;br /&gt; Mają problemy z matematyką, geografią, językami obcymi, plastyką, a nawet wychowaniem fizycznym. Często mylą pojęcia wysokości, szerokości i długości, nie potrafią szybko czytać i szybko zrozumieć czytany tekst, np.: z biologii, historii. Przy wystawianiu ocen, nauczyciele muszą stosować większą tolerancję w zakresie nie tylko języka polskiego, ale wszystkich przedmiotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Dzieci dyslektyczne i młodzież przeważnie znają zasady ortograficzne, przynajmniej musiały znać, by zdać je w poradni, ale nie potrafią ich zastosować. A typowe lenie nie znają i nie stosują. Dlatego, że nie chce im się nauczyć. Mają ciekawsze zajęcia, chociażby gra w piłkę, czy serwowanie po internecie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5595181367446335102?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5595181367446335102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5595181367446335102' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5595181367446335102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5595181367446335102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/10/dyslektyk-le.html' title='&quot;Dyslektyk a leń&quot;.'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-836129330998290972</id><published>2007-10-04T12:42:00.000-07:00</published><updated>2007-10-04T13:36:16.567-07:00</updated><title type='text'>[Recytator II K. P.]</title><content type='html'>Jakieś 5 dni temu dostałam od jednej z pań nauczycielek utwór do recytacji. Podobno to jest na ślubowanie pierwszych klas mojego gimnazjum. I co tu dużo mówić oto ów dzieło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Są takie dni..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są takie dni w życiu człowieka&lt;br /&gt;Kiedy chciałby się schować gdzieś...&lt;br /&gt;Gdziekolwiek byle jak najdalej od tego, co jest&lt;br /&gt;Byle móc się uwolnić od problemów, jakie Go spotykają...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale są też piękne dni w życiu człowieka&lt;br /&gt;Są takie, które chciałby by trwały wiecznie...&lt;br /&gt;Bo jest Mu dobrze, przyjemnie,&lt;br /&gt;Bo cieszy się każdą chwilą tego dnia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są dni w życiu człowieka&lt;br /&gt;Są dobre i złe&lt;br /&gt;Nauczmy się przyjmować każdy dzień z radością&lt;br /&gt;Nawet, jeśli jest trudny, bo każdy dzień może nas wiele nauczyć&lt;br /&gt;Każdy dzień jest ważny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz jak tak tu siedzie to mnie głowa boli. Tabletki nie pomagają. Ale wszystko jest ważne, każda chwila, każdy dzień, miesiąc, rok... W życiu doznajemy i radości, i bólu. Czym byłoby życie bez tych uczuć? - [pytanie retoryczne].&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-836129330998290972?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/836129330998290972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=836129330998290972' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/836129330998290972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/836129330998290972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/10/recytator-ii-k-p.html' title='[Recytator II K. P.]'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-849922267291344459</id><published>2007-09-13T12:47:00.000-07:00</published><updated>2007-09-13T13:15:15.506-07:00</updated><title type='text'>"Władcy pierścionków!"</title><content type='html'>Niedawno, a dokładniej to tydzień temu zostałam redaktorem naczelnym naszej szkolnej gazetki: "Gemjusz". Jaka była moja reakcja? Troszke śmiechu. Stoją za tym obowiązki, ale mam nadzieję, że sprostam zadaniom. Ów funkcje objełam po swoim chłopaku. Taka rola dziewczyny :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj wkładam mój artykół na wrzesień. Zachęcam do przeczytania, nie tak nudy jakby się mogło wydawać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Władcy pierścieni"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda dziewczyna, bez względu na wiek, uwielbia nosić różne ozdoby, poczynając od skromnych spineczek przedszkolaczki aż do prawdziwej biżuterii. Kolczyki, naszyjniki, bransoletki, a także uwielbiane przez nas wszystkie pierścionki. Miedziane, metalowe, srebrne, posrebrzane, złote, pozłacane... do wyboru, do koloru. Zapewne nigdy nie zastanawiałyście się co tak naprawdę nosicie na palcu. A więc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd nazwa: pierścionek?&lt;br /&gt;Kiedyś w dawnym języku palec określano jako parst lub pirst. Stąd wywodzą się dwie nazwy: naparstek i pierścionek.&lt;br /&gt;Pierścienie w dawnych czasach.&lt;br /&gt;W Starożytnym Rzymie, metalowe, służyły do pieczętowania listów, kontraktów i tego, co nie powinno ujrzeć „światła dziennego”. &lt;br /&gt;W XV i XVI wieku modne były sygnety kupieckie z wyrytymi znakami firm i ich symbolami.&lt;br /&gt;Okres renesansu jest dla jubilerstwa „złotym czasem”. Wtedy to każdy choćby najskromniejszy pierścionek cieszył się wielkim powodzeniem wśród pań. A w XVI wieku pojawiły się pierścionki zaręczynowe o ciekawej nazwie: „rączka w rączkę”. Były to dwie obrączki połączone trzymającymi się dłońmi. Dla porównania w XIX wieku preferowano pierścionki z miniaturami Napoleona Bonaparte i Tadeusza Kościuszki. Wraz z rokokiem do mody wtargnęły pierścionki z oczkami przedstawiającymi asymetryczne konstrukcje roślinne. Pojawiły się także markizy, pierścienie z oczkami w postaci wydłużonego owalu zdobionego malowaną emalią, w okresie klasycyzmu.&lt;br /&gt;„Pierścionkowa trutka”.&lt;br /&gt;Dyskretnym miejscem na przechowywanie trucizny było oczko pierścionka. Oto w taki sposób zakończył swoje życie wódz Kartagiński Hannibal jak i Demostenes – najsłynniejszy mówca grecki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mowa palców i symbolika pierścienia.&lt;br /&gt;1. Noszenie pierścienia na wskazującym palcu mówi o wyniosłości, odwadze, arogancji i pysze, a na środkowym o roztropności, rozwadze, i serdeczności. Zaś noszenie pierścienia na serdecznym palcu świadczy o czułości i miłości. Ci, którzy uwielbiają w swoich rękach trzymać władze noszą pierścienie na małym palcu. &lt;br /&gt;2. Pierścienie są symbolem małżeństwa, wierności, zaręczyn, przyjaźni, a także ze względu na &lt;br /&gt;kształt: ciągłości, nieskończoności i wieczności. &lt;br /&gt;3. Ciekawostką jest to, iż zgubienie pierścienia równe jest z nieszczęściem, a znalezienie – powodzeniem w życiu. &lt;br /&gt;4. Pierścień jest symbolem godności biskupiej.&lt;br /&gt;5. Zaręczynowy - gwarancją dopełnienia kontraktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierścienie, pierścionki i pierścioneczki dzisiaj.&lt;br /&gt;Dla pań...&lt;br /&gt;Mamy ich całe mnóstwo. Dziś modny jest każdy. Mały, gruby, skromny, ekstrawagancki itd.&lt;br /&gt;Każda dziewczyna czy kobieta ma swój gust, więc wszystkie motywy i style są równo popularne. Uwagę przykuwają kształty geometryczne jak i oczka z ręcznie malowanej porcelany. Powróciły także pierścienie z plexi. &lt;br /&gt;Dla panów... [pomijając obrączkę ślubną ;-)]&lt;br /&gt;Ujawniła się moda na wielkie srebrne i metalowe pierścienie noszone przez miłośników heavy – metalu, czyli „metal ziomów” i motorów Harley – Davidson, tzw. „harleyowców”. Nie mają one kamienia. Ozdobę stanowią wzory trupich czaszek, symboli satanistycznych, części i akcesoriów motorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gimnazjaliści o pierścionkach.&lt;br /&gt;Dziewczęta lubią nosić srebrne, cienkie pierścionki ze świecącymi oczkami – diamencikami, brylancikami. Chłopcy natomiast nie preferują zwyczaju noszenia pierścionków. Dopiero w przyszłości... obrączki :-).&lt;br /&gt;Zaczerpnęłam także porady u rezydenta, czyli byłego naczelnego gazety!&lt;br /&gt;Zapytałam swojego chłopaka co sądzi na temat noszenia pierścionków przez mężczyzn. Stwierdził, że ów pan musiałby być homoseksualistą lub transseksualistą. Ale co z obrączkami? Tutaj już jesteśmy jednomyślni: zupełnie normalne jest ich noszenie przez obie płci,  a nawet wypada :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierścionki, to elementy, które przykuwają uwagę, ozdabiają nasze dłonie, a także działają na płeć męską.&lt;br /&gt;Wiele dziewczyn czuje się lepiej, gdy widzi coś błyszczącego na swoim palcu. A o obrączkach to każdy wie: jak zakładamy, to już nie ściągamy :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam mojego specjalistę i przyjaciół :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karina Pańczyk [KP]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-849922267291344459?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/849922267291344459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=849922267291344459' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/849922267291344459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/849922267291344459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/09/wadcy-piercionkw.html' title='&quot;Władcy pierścionków!&quot;'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6495399034703628258</id><published>2007-09-09T14:24:00.000-07:00</published><updated>2007-09-10T12:45:24.723-07:00</updated><title type='text'>Nie ja, to My :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.grapx.pl/upload/19/298.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px;" src="http://www.grapx.pl/upload/19/298.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto nasza piękna para, w której 1/2 to Karina, a 1/2 to Kamil. Nie wierzycie w przyjaźń damsko - męską bez uczuć wyższych...? I macie rację. Przyjaźń płci przeciwnych powoli dojrzewa łącząc się z tzw. 'czymś więcej' w idealną całość: na dobre i na złe. A jest to wtedy prawdziwa miłość. Tak jak w naszym przypadku. :-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorące pozdrowienia, dla mojego Kamila :-*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6495399034703628258?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6495399034703628258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6495399034703628258' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6495399034703628258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6495399034703628258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/09/nie-ja-to-my.html' title='Nie ja, to My :-)'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-8417331134652472657</id><published>2007-09-04T13:08:00.000-07:00</published><updated>2007-09-04T13:18:08.948-07:00</updated><title type='text'>Dzień...</title><content type='html'>Dziś wtorek. Dzień targowy, a my wszyscy mkniemy z rana do szkoły ;-D.&lt;br /&gt;Jak miło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza moja lekcja: geografia. Nie przepadam za tym przedmiotem, ale to nie jest przeszkodą do startowania. do konkursu geograficznego. Jakimś cudem wiedzę trzeba pojąć. Wkońcu w kwietniu testy... Potem kolejne kilka lekcji i... Na myśl o konkursie polonistycznym chce mi się śmiać. Idę ;-D. Jeszcze coś myślałam nad historią, ale nie wiem czy chce się skazywać na katusze mamy nauczycieski i lekcje domowe. Zobaczymy. Elegancko wróciłam dodomu zmarnowana i myślałam jak zaplanować dzień. Popołudnie...? Obiadek w połowie sama sobie zorganizowałam. Potem życie prywatne, a więc mój chłopak. A na deser NAUKA. Poszłam do mojej przyjaciółki Gośki i oczywiście się spóźniłam... Cieszę się, że jeszcze żyję. Uczyłyśmy się jakże cudownej ortografii. Można to nazwać tak: sumienne uczennice przygotowują się do olimpiady. Wróciłam do domu, kolacja, film i komputer.. Więcej szczegółów nie zdradzam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia ;-).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-8417331134652472657?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/8417331134652472657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=8417331134652472657' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8417331134652472657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8417331134652472657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/09/dzie.html' title='Dzień...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6910366393925784598</id><published>2007-09-03T13:41:00.000-07:00</published><updated>2007-09-03T13:57:44.389-07:00</updated><title type='text'>Poniedziałek... Szkoła...</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Wakacje minęły. Dziś już musiałam wstać o 8. rano i udać się na rozpoczęcie roku szkolnego do mojego gimnazjum. Ostatnia klasa, testy... i... liceum. Mam nadzieję, że Zamość i to na akademickiej. No cóż. Trzeba było dziś zapisać plan lekcji na cały tydzień. Wróciła nauka... Jeszcze mi zostało tylko z 9 czy 10 lat nauki...  jam miło...  Ale poradzimy sobie ze wszystkim, pomalutku. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;Jeszcze się chyba nie pochwaliłam, ale od tego roku szkolnego wkroczyłam do szkolnej gazety. Już dziś w moje ręce wpadły materiały do opracowania. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;Żeby mi się chciało uczyć, tak jak mi się nie chce...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 0);"&gt;Pozdrawiam cieplutko mojego kochanego chłopaka Kamilka i wszystkich wierzących w moją skromną osobę :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6910366393925784598?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6910366393925784598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6910366393925784598' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6910366393925784598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6910366393925784598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/09/poniedziaek-szkoa.html' title='Poniedziałek... Szkoła...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6826701656619684166</id><published>2007-09-01T01:23:00.000-07:00</published><updated>2007-09-01T01:38:30.857-07:00</updated><title type='text'>Bielsko-Biała wita!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtkkki3fveI/AAAAAAAAAC0/6Bmchkyy2Cg/s1600-h/100_6860.jpg"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtkkki3fveI/AAAAAAAAAC0/6Bmchkyy2Cg/s320/100_6860.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5105151862854630882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="color:#663333;"&gt;Po powrocie z kolonii wyjechałam do Biesko-Białej. Spakowałam się i wyruszyłam z ciocią i wujkiem. Szczyrk, Szyndzielnia, Góra Żar... :-) Piękne wakacje. Naprawdę, polecam beskidy na wakacje. A! Jeszcze dodatkowe atrakcje: wyciąg krzesełkowy, kolejka linowa, kolejka szynowa ;-). Wakacje się udały jak tylko mogły!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#996633;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Pozdrowienia dla kochanej rodzinki :-)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buziaki, dla tych którzy tak wytrwale na mnie czekali... i wróciłam...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6826701656619684166?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6826701656619684166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6826701656619684166' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6826701656619684166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6826701656619684166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/09/bielsko-biaa-wita.html' title='Bielsko-Biała wita!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtkkki3fveI/AAAAAAAAAC0/6Bmchkyy2Cg/s72-c/100_6860.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6039451318500030866</id><published>2007-08-30T13:41:00.000-07:00</published><updated>2007-08-30T14:19:04.779-07:00</updated><title type='text'>Nocny 'spacerek'</title><content type='html'>&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Kolejna wzmianka kolonijna...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#ff6666;"&gt;Pewnej pięknej nocy zdażyło się coś bardzo dziwnego. Z przyczyn niespania koło północy, poszliśmy sobie na wycieczkę. A teraz jaśniej: szanowna młodzież z pokoi na dole przyszła do naszego pokoju, tzn. mojego, Kasi, Agi i Ami, i... za nimi pani wychowawczyni. Podobno rozpierała nas bardzo energia, więc kazano nam się spakować, ubrać i wyruszyliśmy... Z pełnymi torbami, bądź plecakami, kto co miał ze sobą, a w tym wszystkie nasze rzeczy, chodziliśmy po Zakopanem około dwie godziny. Potem powrót do domku i śmiech... ;-D. Ale chociaż są jakieś wspomnienia.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6039451318500030866?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6039451318500030866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6039451318500030866' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6039451318500030866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6039451318500030866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/08/nocny-spacerek.html' title='Nocny &apos;spacerek&apos;'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-896336701629847456</id><published>2007-08-30T12:58:00.000-07:00</published><updated>2007-08-30T13:08:07.253-07:00</updated><title type='text'>Smutny biznes z czekoladą!</title><content type='html'>&lt;span style="color:#000099;"&gt;Wspomnienie z kolonii...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#000099;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#000099;"&gt;Jedną z moich ulubionych czekolad jest mleczna Alpen Gold. Polecam! I takie właśnie przegrywałyśmy z moją koleżanką Amandą grając parami w durnia. Tacy gracze się nam trafiali, którzy sprytnie nas kantowali. A gdy my już zauważyłyśmy co się dzieje było już za późno... Smak czekolady przechodził nam koło nosa... :-( Zdążyłyśmy na szczęście to jakoś nadrobić zjadając wieczorami tabliczki... ;-).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#333399;"&gt;Pozdrowienia dla wszystkich łakomczuchów i miłośników czekolady!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-896336701629847456?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/896336701629847456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=896336701629847456' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/896336701629847456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/896336701629847456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/08/smutny-biznes-z-czekolad.html' title='Smutny biznes z czekoladą!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-2119483962649826303</id><published>2007-08-21T13:21:00.000-07:00</published><updated>2007-08-30T12:53:13.427-07:00</updated><title type='text'>Dwa tygodnie poza domem...</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtcfoi3fvaI/AAAAAAAAACU/upfa4Tfxf8k/s1600-h/kolonia+222.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5104583484062547362" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtcfoi3fvaI/AAAAAAAAACU/upfa4Tfxf8k/s400/kolonia+222.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="color:#336666;"&gt;Wreszcie po tak długim czasie piszę posta. Wbrew pozorom nie zapomniałam jak to jest naciskać klawisze na klawiaturze... 29. lipca wyjechałam na kolonie, a wróciłam 12., a właściwie to 13. sierpinia o 12:40 w nocy. Ten czas mile spędziłam poza domem, choć tęskniło się za... miastem i przyjaciółmi. W Zakopanem raz ładna pogoda, raz leje deszcz, jak to w górach. Polecam zwiedzić te górskie miejsca, w których sama byłam, np.: dolina pięciu Stawów Polskich, Jaskinia Mroźna, Gubałówka, Butorowy Wierch. A z innych to: Aqua Park, Krupówki. Widoki i górskie powietrze piękne... a wpadki kolonialne opiszę w kolejnych postach, które będę umieszczała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#336666;"&gt;Polecam miejsce, gdzie mieszkaliśmy - Zakopane; dzielnica Olcza; Mrowce 38.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#003333;"&gt;Pozdrowienia dla miłych wychowawców ;-)!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-2119483962649826303?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/2119483962649826303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=2119483962649826303' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2119483962649826303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2119483962649826303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/08/dwa-tygodnie-poza-domem.html' title='Dwa tygodnie poza domem...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rtcfoi3fvaI/AAAAAAAAACU/upfa4Tfxf8k/s72-c/kolonia+222.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5551677080815150739</id><published>2007-07-28T14:13:00.000-07:00</published><updated>2007-09-01T01:21:35.543-07:00</updated><title type='text'>'Spełnione' plany</title><content type='html'>&lt;span&gt;&lt;br /&gt;Zapewne zdziwiliście się tym cudzysłowem. Cóż, plany planami, ale nie wszystko udało się zrealizować. Zacznijmy od tego, że wstałam o 9:05 ;-). Nie sprzątałam rano i nie pakowałam się ;-D. Jaki z tego wniosek? Jestem leniwa! Oczywiście reszta już poszła gładko... Zebrałam się i na Zamość! Starówkę to całą obeszłyśmy dookoła dwa, czy trzy razy. Pizza była dobra, lody też boskie. Słuchawki kupiłam i jeszcze takie inne bajery, ale... co za dużo  to nie zdrowo, więc się nie pochwalę ;-P. Miło spędziłam czas w mieście i w extra towarzystwie Gosi [musimy to powtórzyć]. Nie zabrakło też zdjęć ;-D. Jutro z samego rana jadę. Kolonie w górach [Zakopane], wracam za dwa tygodnie. Niestety, tam nie będę mogła dodawać nowych postów. Dopiero jak wrócę, to zdam relację z wyjazdu...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Pozdrawiam wszystkich przyjaciół, znajomych, rodzinkę zagraniczną i polską, sąsiadów no i rodziców :-D.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Najbardziej to będę tęsknić za Gosią. Nie wiem jak ja bez niej wytrzymam, bo z nią się wakacje szczebrzeszyńskie najlepiej spędza! ;-) Pozdrowienia dla Gosi!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5551677080815150739?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5551677080815150739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5551677080815150739' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5551677080815150739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5551677080815150739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/spenione-plany.html' title='&apos;Spełnione&apos; plany'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-2217487033303565971</id><published>2007-07-27T15:49:00.000-07:00</published><updated>2007-07-27T15:59:28.599-07:00</updated><title type='text'>Wizja jutra</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rqp4sh0wD9I/AAAAAAAAACM/gza58RmqAC4/s1600-h/zmc.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 209px; height: 136px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rqp4sh0wD9I/AAAAAAAAACM/gza58RmqAC4/s400/zmc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5092015035084967890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 102);"&gt;Otóż: wstanę około 8:15. Trochę posprzątam, zacznę się pakować przed kolejnym wyjazdem, tym razem na znacznie dłużej. Potem na miasto załatwić to co pilne i... Zamość :-). Postanowiłyśmy z Gosią urządzić mały wypad zanim zniknę z jej oczu na dwa tygodnie. Mamy ambitny plan zwiedzenia całej starówki. Pewnie wstąpimy na pizze, a ja chciałabym zakupić słuchawki do mp3. Stare się popsuły, coś jeden z kabelków się przetarł. Na 100% będę w 'mrówce', 'housie', 'butiku', a reszta to jak wyjdzie ;-). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Tym którzy się gdzieś wybierają w najbliższym czasie mówię: szczęśliwej podróży!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-2217487033303565971?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/2217487033303565971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=2217487033303565971' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2217487033303565971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2217487033303565971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/wizja-jutra.html' title='Wizja jutra'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rqp4sh0wD9I/AAAAAAAAACM/gza58RmqAC4/s72-c/zmc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-1881895195105421899</id><published>2007-07-27T15:35:00.000-07:00</published><updated>2007-07-27T16:00:27.776-07:00</updated><title type='text'>Czas nie leczy ran</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Cztery lata temu złamałam prawą rękę. Był to mały wypadek na krzywych rolkach koleżanki. Bolący nadgarstek, prześwietlenie, gips... Jakieś dwa miesiące temu ból w nadgarstku odżył. Skarżyłam się, gdyż nie mogłam już wytrzymać. Później już było oki. A wczoraj... sięgnęłam po środek przeciwbólowy. Dziś zdecydowałam się pójść do lekarza. Żeby mi było raźniej wzięłam ze sobą Gosię. Lekarz przepisał maść i tabletki. Zobaczymy co z tego będzie. Póki co dysponuje sprawną lewą ręką. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Przypomniał mi się pewien cytat:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0); font-style: italic;"&gt;'Czas nie leczy ran. On tylko przyzwyczaja nad do bólu'.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Można go użyć gdy chodzi o sprawy uczuciowe, tzw. sercowe. Trochę to dziwne, ale pasuje mi do moich problemów zdrowotnych... ;]. Mam wielką nadzieję, że kolejna wizyta u doktora nie będzie konieczna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Wiecie co Wam powiem? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Nie bójcie się chodzić do lekarzy! Gdy coś złego&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt; się&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt; dzieje, nie zwlekajcie! Pan doktor/Pani doktor nie bije i nie straszy ;-).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;Pozdrawiam, życząc wszystkim chorym powrotu do pełnego zdrowia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-1881895195105421899?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/1881895195105421899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=1881895195105421899' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1881895195105421899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/1881895195105421899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/czas-nie-leczy-ran.html' title='Czas nie leczy ran'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6619758300215718988</id><published>2007-07-27T15:17:00.000-07:00</published><updated>2007-07-27T15:34:11.985-07:00</updated><title type='text'>Wakacje ;-)</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;&lt;br /&gt;Dziś już mamy 27. lipiec. Długo się 'nie pokazywałam' na blogu, przepraszam. Nie pisałam, gdyż wybyłam z domu. We wtorek wyruszyłam do Zamościa na zakupy, a potem rowerkiem [dla sportu] do Bodaczowa, gdzie zamieszkałam na najbliższe trzy dni. Miło czas się spędzało w gronie bliskiej rodzinki ciotek i wujków, lecz trzeba było wrócić do domu. Od poniedziałku podjęłam akcję odstresowania się. U rodzinki przede wszystkim się odprężyłam, prowadziłam ciekawe rozmowy, trochę się dowiedziałam o tym naszym świecie... Podpatrywałam jak ciocia gotuje zielone pomidory ;D. Kiedyś też tak spróbuje. Z ciekawostek, to objadłam się lodami i zrobiłam pranko przed... Obejrzałam kilka dobrych filmów, np.: 'Piękna Bettien' [dramat]. Dziś musiałam wstać jakoś z łóżka, zebrać manatki i w drogę do domu!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Pozdrawiam moją kochaną rodzinkę, w tym 'Kikiego'.  Dziękuję za  tak miłą gościnę :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS1: Aniu, zdrowiej tam! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2: Gosiu, nie łam się, będzie i drugi urlop! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6619758300215718988?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6619758300215718988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6619758300215718988' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6619758300215718988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6619758300215718988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/wakacje.html' title='Wakacje ;-)'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-2384613123809534994</id><published>2007-07-21T16:47:00.000-07:00</published><updated>2007-07-21T16:53:02.992-07:00</updated><title type='text'>Z życia wzięte</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(204, 102, 204);"&gt;&lt;br /&gt;Dziś zjawiłam się u Gosi [zapraszam na jej bloga; link znajdziecie w moim, w 'polecam'] i szykowały się małe przygotowania przed dyskoteką. Wcześniej na mieście zrobiłyśmy zakupy. Bawiłam się w Panią KOSMETYCZKĘ i malowałam przyjacielskie paznokcie ;-). Miały nawet coś takiego jak wzorki. Właścicielce tych kresek, gwiazdeczek itp. moje dzieło się podobało. Ręka mi się tak trzęsła, ale 'trening czyni mistrza', więc może się poprawie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 153);"&gt;Pozdrowienia dla dziewczyny, którą 'skazałam' na noszenie paznokci z malowidłami mojej produkcji ;-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-2384613123809534994?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/2384613123809534994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=2384613123809534994' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2384613123809534994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2384613123809534994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/z-ycia-wzite.html' title='Z życia wzięte'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-3769200517496431705</id><published>2007-07-21T16:21:00.000-07:00</published><updated>2007-07-21T16:43:23.109-07:00</updated><title type='text'>Reinkarnacja...?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqKZ6h0wD7I/AAAAAAAAAB8/xdZmZxK8W18/s1600-h/0006.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqKZ6h0wD7I/AAAAAAAAAB8/xdZmZxK8W18/s320/0006.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089799759673167794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Przeglądając strony internetowe znalazłam pewien obrazek, więc go zamieszczam w tym poście. Nie zabraknie mojego szczerego komentarza ;-).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;Wygląda na to, iż z Tygryskiem jest coś nie tak... Mądry nasz Kubuś Puchatek obserwuje nadjeżdżający pojazd i... może myśleć iż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;1) Jego kolega ze stumilowego lasu przeszedł reinkarnację i stał się czołgiem ;-D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;2) W głowie Tygryska było mnóstwo niespełnionych marzeń i niedawno stwierdził, iż pragnie zmniejszać ich liczbę. Dlatego został 'kapitanem swojego statku' i schował się w 'kajucie' ;-D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;3) Tygrysek wybrał się w daleką i samotną podróż, do miejsca, gdzie znajdzie spokój i samotność. Niestety, przyjaciół postanowił zostawić, a zamiast siebie postawił czołg ;-D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;4) A czy Kubuś Puchatek myśli...? ;-) [pytanie retoryczne]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 153, 51);"&gt;Pozwolę sobie przytoczyć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;słowa naszego Kubusia:&lt;/span&gt; '&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeżeli słyszę bzykanie, to znaczy, że ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki ja znam, to ten, że się jest pszczołą'.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Sami oceńcie, ale moim zdaniem w Kubusiu są niezłe zadatki na filoooooozofa ;-). Szkoda, że nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-3769200517496431705?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/3769200517496431705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=3769200517496431705' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/3769200517496431705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/3769200517496431705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/reinkarnacja.html' title='Reinkarnacja...?'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqKZ6h0wD7I/AAAAAAAAAB8/xdZmZxK8W18/s72-c/0006.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-8675433598895327735</id><published>2007-07-21T15:59:00.000-07:00</published><updated>2007-07-21T16:54:54.397-07:00</updated><title type='text'>'Zabawa trwa'...</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Obecnie w moim mieście Szczebrzeszynie dzieje się dużo rzeczy. Są dni miasta. Zaczęły się już 16.07. a jutro wielkie zakończenie. Dziś mieliśmy niezłą imprezkę na szkolnym boisku. Dyskoteka od 21.30 do 24.00. Grał zespół 'Forte' [o ile można było to nazwać graniem; improwizacja też była]. Zabawa szła na całego... Całą dyskotekę rozkręcili najmłodsi, później wkroczyła młodzież i dorośli. Nie zabrakło gastronomii i policji, która i tak nie słyszała piosenek w wykonaniu niektórych 'ziomków' na ich temat. Skorzystałam z okazji, wyrwałam się z domu i tańczyłam. W końcu są wakacje ;-). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 51);"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;PS: I jak Gosiu, bolą Ciebie nogi...?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-8675433598895327735?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/8675433598895327735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=8675433598895327735' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8675433598895327735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/8675433598895327735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/zabawa-trwa.html' title='&apos;Zabawa trwa&apos;...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-2730085338565103628</id><published>2007-07-20T15:13:00.000-07:00</published><updated>2007-07-20T15:31:36.222-07:00</updated><title type='text'>Przepowiednia przyszłości!</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Horoskop. Każdy z nas wie co to takiego. Przepowiednia przyszłości... Ja w takie rzeczy nie wierzę, aczkolwiek czytam po to, by się pośmiać. Tak też zrobiłam i tym razem. Skorzystałam z 'Pani domu'. o której już wcześniej wspomniałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Horoskop [od 16 do 29 lipca 2007]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;Skorpion [od 23.10 do 21.11]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Przyda się więcej dyplomacji. Zbytnia pewność siebie niechybnie doprowadzi do starcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miłość ***:&lt;/span&gt;  Powodzenie gwarantowane, ale jeśli kogoś masz nie flirtuj tak ostentacyjnie,  bo doczekasz się sceny zazdrości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zdrowie **:&lt;/span&gt; Odstresuj się. Mars ostrzega przed podejmowaniem ryzyka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pieniądze **:&lt;/span&gt; Postępuj ostrożnie i przewidująco, by odróżnić interesujące propozycje od zwykłych miraży.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Z tego wszystkiego wywnioskowałam, iż trzeba się  odstresować... Co prawda,to prawda. Ciągle żyję w jakimś chorym napięciu, gdzieś  pędzę, a tu mi czasu brakuje itp. Zacznę od jutra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-2730085338565103628?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/2730085338565103628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=2730085338565103628' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2730085338565103628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2730085338565103628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/przepowiednia-przyszoci-na-dany-miesic.html' title='Przepowiednia przyszłości!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-2174332510558549889</id><published>2007-07-20T14:39:00.000-07:00</published><updated>2007-07-21T16:19:58.699-07:00</updated><title type='text'>Ja...</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 102, 204);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0);"&gt;Trzeba udostępnić trochę informacji o mojej osobie, a więc... do dzieła! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Imię [imiona] i nazwisko: &lt;/span&gt;Karina Katarzyna Pańczyk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Urodzona:&lt;/span&gt; 7. listopada 1992 roku; Szczebrzeszyn&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Data imienin:&lt;/span&gt; 2. sierpnia [prawdopodobnie raz w roku, ale kiedyś gdzieś przeczytałam, że są też 7.11.]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;PSL:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; [znam, ale nie podam, po co komu...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;znak zodiaku:&lt;/span&gt; skorpion&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;ulubione:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;owoc: mandarynka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;kolor: zielony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;przedmioty szkolne: język angielski, biologia, chemia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;książka poza kanonem lektur: 'Imieniny' M. Musierowicz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;książka z kanonu lektur SP: 1. 'Ten obcy'; 2. 'Szatan z siódmej klasy'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;książka z kanonu lektur G: 'Zemsta'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;film: 'Sfora', 'E=mc kwadrat', 'Uciekająca Panna Młoda'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;aktorka: Dominika Ostałowska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;aktor: [nie ma... ;-P]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;piosenka: [na muzykę przyjdzie jeszcze czas...]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Mam swoje ulubione książki, ale to nie znaczy, że tak bardzo lubię czytać. Jeśli mnie najdzie, to wybieram coś młodzieżowego M. Musierowicz lub M. Budzyńskiej. A lektury... połowę może przeczytałam... ;-D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0);"&gt;To tak krótko i troszkę tylko informacji, ale zawsze coś.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 204);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0);"&gt;Pozdrawiam Gosię. Mam nadzieję, że szybko nie zostaniesz 'żoną' i 'panią domu' ;-). Oczywiście ja żartuje!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-2174332510558549889?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/2174332510558549889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=2174332510558549889' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2174332510558549889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/2174332510558549889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/ja.html' title='Ja...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5873898982909334219</id><published>2007-07-20T14:29:00.001-07:00</published><updated>2007-09-01T01:15:04.832-07:00</updated><title type='text'>Wspomnienie :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqEq-ERu_dI/AAAAAAAAABs/LCn8epGcA3c/s1600-h/100_6252.jpg"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqEq-ERu_dI/AAAAAAAAABs/LCn8epGcA3c/s200/100_6252.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089396299693751762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#993399;"&gt;Moje ulubione kwiatki z dzieciństwa. Jako mała Karinka zawsze przynosiłam do domu bukieciki z różowych kwiatów.                                                        Do tej pory nie mogę zapamiętać                                                                 ich nazwy, chyba coś na g...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5873898982909334219?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5873898982909334219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5873898982909334219' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5873898982909334219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5873898982909334219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/wspomnienie.html' title='Wspomnienie :-)'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RqEq-ERu_dI/AAAAAAAAABs/LCn8epGcA3c/s72-c/100_6252.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-379265737226530021</id><published>2007-07-20T14:07:00.000-07:00</published><updated>2007-07-20T14:26:43.980-07:00</updated><title type='text'>Humor tygodnia!!!</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;&lt;br /&gt;Do mojego domu trafiła gazeta &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;'Pani domu'&lt;/span&gt;. Oczywiście zakupiona została przez 'władze wyższe', czyli mamę. Biorę do rąk, patrzę, najnowsza... Otwieram ją i zaczynam czytać. Tuż pod spisem treści tego magazynu znajduje się mała rubryka o nazwie: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;'humor tygodnia'&lt;/span&gt;.  Proszę, sami to zobaczcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;Do apteki jak bomba wpada mały chłopiec. Przesuwa się boczkiem wzdłuż kolejki, wspina się do okienka i pyta farmaceutkę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;- Czy to Pani sprzedaje tran?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;- Tak, ja - odpowiada Pani magister z pobłażliwym uśmiechem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;- Ty ŚWINIO! - krzyczy do niej maluch i ucieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;I co Wy na to? ;-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Tak na marginesie dodam, iż najbardziej rozpowszechnionymi w dzisiejszych czasach są: tran wielorybi i  z chrząstki rekina. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;Ma ktoś ochotę...? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-379265737226530021?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/379265737226530021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=379265737226530021' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/379265737226530021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/379265737226530021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/humor-tygodnia.html' title='Humor tygodnia!!!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6447845442386049716</id><published>2007-07-18T14:34:00.000-07:00</published><updated>2007-07-20T14:25:23.036-07:00</updated><title type='text'>O protokole...</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;&lt;br /&gt;Z komunikatora gadu-gadu, niektórzy używają określenia: padu-sradu [zasradu], przerzuciłam się na tlen. Szczerze mówiąc - dobra decyzja. Na tlenie posiadam połączoną listę kontaktów z obu protokołów. Mam możliwość 'kolekcjonowania' dużej liczby opisów, a w opisie użyć maksymalnie 100 znaków! Tlen się tak nie 'psuje' jak GG, przynajmniej taka jest moja opinia. Poza tym jak GG nie działa, to tlen tak i to też jest jego pozytywną stroną. Są również w nim bardziej rozbudowane ustawienia, co pozwala dostosowanie wyglądu  i opcji korzystania według swoich potrzeb i upodobań. Jest też bardzo proste przejście z listy kontaktów, które mogę grupować, do poczty. Polecam pocztę 'tlenową', czyli na o2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;Podaję swoje &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;'namiary'&lt;/span&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;-&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;gadu-gadu&lt;/span&gt; - numer: 7461764&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- tlen &lt;/span&gt;- nick: karina-1992&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;-&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;skype&lt;/span&gt; - nick: karinakasia&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- nr. tel. komórkowego&lt;/span&gt; - [powiedzmy, iż 'uciekł mi z głowy' ;-D]&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- e-mail &lt;/span&gt;- [jeśli wiecie, to mi miło ;-)]&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- adres zamieszkania &lt;/span&gt;- [a po co komu to? ;&gt;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Na skype mnie rzadko można spotkać. Używam go raczej do przesyłania plików i rozmów z przyjaciółmi polskimi i zagranicznymi. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Teraz pozwolę sobie pokazać Wam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;najczęściej używanie przeze mnie opisy&lt;/span&gt; do statusów. Są jakie są... takie lubię po prostu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'Strome schodki, tabliczka na drzwiach' - pragniesz - znikasz, chcesz';&lt;br /&gt;- 'Strome schodki, tabliczka na drzwiach' - pragniesz, więc będzie tak';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'I wierzę w dobry czas, i anioły w moich snach...';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'mam telefon z numerem dla wtajemniczonych...';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki...';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'nie ma mnie... wybyłam... i tak nikt nie zatęskni...';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'kiedyś przyjdzie czas, gdy mój zegarek przestanie działać...';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'i ciągle tu jestem; wbrew sobie, wbrew światu... dla przeznaczenia';&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 51);"&gt;- 'Chcę pożegnać się... Nie szukajcie mnie...'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 102, 51);"&gt;Średnio optymistycznie, ale prawdziwe, tak to ujmę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę wszystkim miłego późnego wieczoru ;-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6447845442386049716?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6447845442386049716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6447845442386049716' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6447845442386049716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6447845442386049716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/o-protokole.html' title='O protokole...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5018044127631202191</id><published>2007-07-18T13:50:00.000-07:00</published><updated>2007-07-18T14:22:31.168-07:00</updated><title type='text'>Sposoby na nudę :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6DgURu_YI/AAAAAAAAABE/9YBTse4VJk0/s1600-h/100_6226.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6DgURu_YI/AAAAAAAAABE/9YBTse4VJk0/s320/100_6226.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5088649220197383554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 0);"&gt;Zacznę od tego, iż trzeba było w końcu wstać... Z bólem serca stwierdzam: to nie było proste!  Dziwny ten dzień&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 0);"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 0);"&gt;Po zjedzeniu dobrego obiadku udaliśmy się rodzinnie do Zwierzyńca. Jeszcze wyjdzie na to, że moim rodzicom się dzieci uzależnią od takich wypadów nad wodę. Drugi dzień z rzędu nie zamierzałam się 'smażyć', więc ulokowałam moje ciało w cieniu. Wracając szlakiem do samochodu mama miała ochotę poparzyć mnie pokrzywą i to serio... Ale to już inna bajka ;-). Potem powrót do domu, siedzenie przed telewizorem... Jakoś tak nudno było, więc... w drogę!!! Znalazłam współtowarzyszkę podróży w postaci mojej mamy, wzięłyśmy rowery i ruszyłyśmy. Trasa wyglądała następująco: Szczebrzeszyn [ul. XXX-lecia -&gt; ul. Zamojska] -&gt; Michalów [ul. Osiedlowa -&gt; ul. Chmielna] -&gt; Deszkowice I -&gt; Rozłopy -&gt; Szczebrzeszyn [wersja typu: polna droga prowadząca do skrzyżowania ulic: Trębackiej i Ogrodowej -&gt; ul. XXX-lecia]. Miałyśmy przystanek na oranżadę i lody o nazwie 'spoko', takie jakieś jak śnieżka. I tak zleciał cały dzień...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 0);"&gt;Pozdrawiam życząc wszystkim udanych wakacji, póki jeszcze je mamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Na zdjęciu widzicie fragment zwierzynieckiego szlaku prowadzącego nad kąpielisko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5018044127631202191?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5018044127631202191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5018044127631202191' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5018044127631202191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5018044127631202191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/zaczn-od-tego-i-trzeba-byo-w-kocu-wsta.html' title='Sposoby na nudę :-)'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6DgURu_YI/AAAAAAAAABE/9YBTse4VJk0/s72-c/100_6226.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-45779158315971821</id><published>2007-07-17T13:28:00.000-07:00</published><updated>2007-07-18T13:23:03.773-07:00</updated><title type='text'>To jest życie!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp52QERu_WI/AAAAAAAAAA0/7rDwT1lHsAQ/s1600-h/100_6243.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp52QERu_WI/AAAAAAAAAA0/7rDwT1lHsAQ/s320/100_6243.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5088634647373348194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Wakacje to wakacje! Szalejemy! Wybraliśmy się dziś paczką do Zwierzyńca, ale... na rowerach ;-). Mówiąc o paczce mam na myśli: Gosię, Przemka, Piotrka, Marcina i moją skromną osobę. Trochę gorąco. Oczywiście zaparkowaliśmy nad stawami Echo ;-P. Woda 25 stopni, a temperatura powietrza wynosiła 31. Zaczęło się od rozłożenia kocy/ręcznków. Potem gra w siatkówkę, ale w wodzie. Piasek strasznie był gorący, więc od koca do wody sobie biegaliśmy... :-) A w wodzie... była z nas niezła atrakcja turystyczna ;-D. Jakieś maleńkie dziecko wzięło zabawkową łopatkę, nabrało na nią wody i mnie chlapało. Gdyby był to mój brat... leżał by już cały zamoczony w wodzie. Potem opalanie... i tak w kółko. Stwierdziliśmy, że możemy tam zostać do 21 godz., gdyż tak się przyjemnie odpoczywało... Byliśmy głodni i spragnieni, więc nogi za pas i idziemy z Gosią na parking, gdzie rzekomo jest jakaś budka z jedzeniem itp. Za napój 3 cytryny [limonka] zapłaciłyśmy 4 złote! Zdzierstwo, ale pragnienie mówiło, iż trzeba czegoś się napić. A do jedzenia... KUKURYDZA!!! Nie wiem jak Wy, ale ja lubię ;-) Jeszcze się brata gdzieś tam spotkało... I tak wyszło, że i do domu trzeba było wrócić. A w Szczebrzeszynie postój sobie zrobiliśmy koło gminy, nie ma to jak dobre pomysły... :-D. Szczerze? Fajnie było. Pewnie taki wypad się powtórzy jeszcze, oby nie raz jeden...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;Pozdrawiam wszystkich! A szczególnie przyjaciół polskich i tych dwoje zza granicy! ;-)&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. 1: Gosiu, wyśpij się porządnie, odpocznij, będzie dobrze! Trzymaj się, pa :-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. 2: Dołączone zdjęcie przedstawia zwierzynieckie stawy Echo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-45779158315971821?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/45779158315971821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=45779158315971821' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/45779158315971821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/45779158315971821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/wakacje-to-wakacje-szalejemy-wybralimy.html' title='To jest życie!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp52QERu_WI/AAAAAAAAAA0/7rDwT1lHsAQ/s72-c/100_6243.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5138380461507290397</id><published>2007-07-16T14:31:00.000-07:00</published><updated>2007-07-27T03:44:52.136-07:00</updated><title type='text'>Kim jesteśmy?</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;"Głópawka" jest jedną z rubryk pewnego czasopisma. Moją uwagę przyciągnęła wiadomość nadesłana przez jedną z czytelniczek. Cytuję:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;"Świat na opak :-)"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;Pesymista widzi tunel.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Optymista widzi światełko w tunelu.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Realista widzi światło pociągu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maszynista widzi trzech głupków stojących na torach w środku tunelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Co prawda, to prawda. O mnie mówią, że jestem optymistką życiową. I tak jest. Zawsze dostrzegam tę pozytywną stronę życia, czy jakiegoś problemu. Moim skromnym zdaniem nie warto wpędzać się w tzw. doła czy depresję. Z własnego doświadczenia wiem, że istota ludzka czasem potrzebuje takiego załamania się i odizolowania od rzeczywistości. Mimo wszystko trzeba takie rzeczy w sobie zwalczać i cieszyć się z tego, co nam los ześle. Najlepiej jest się uśmiechać do ludzi, można też do wspomnień... ;-) [Dobra rada! Pamiętajcie tylko o tych miłych wspomnieniach! :-)]. Uważam, że człowiek będący pesymistą ma trochę przechlapane. Ciągle te negatywne myśli krążą w jego głowie i tylko on na tym traci. Realista? Widzi świat takim jaki jest na prawdę. Może odrobinę bez uczuć jakiś większych? A Wy, czy zastanawialiście się kiedykolwiek kim jesteście naprawdę? Optymista, pesymista czy realista...? Przyjrzyjcie się sobie i odpowiedzcie na to pytanie tam w sercu...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Powodzenia! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5138380461507290397?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5138380461507290397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5138380461507290397' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5138380461507290397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5138380461507290397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/kim-jestemy.html' title='Kim jesteśmy?'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-7693095299161166420</id><published>2007-07-16T13:48:00.000-07:00</published><updated>2007-07-20T14:28:04.761-07:00</updated><title type='text'>Śmieszne 'pretensje' :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6HAkRu_aI/AAAAAAAAABU/uVUzCLRDcvs/s1600-h/100_6297.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6HAkRu_aI/AAAAAAAAABU/uVUzCLRDcvs/s200/100_6297.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5088653072783048098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;Dzień jak co dzień... Wchodzę sobie na okupowany przeze mnie późnymi wieczorami komunikator tlen. Stwierdziłam, iż trzeba mój blog trochę pokazać wśród ludzi. Zaczynam od zmienienia statusu na: "http://karinakasiap.blogspot.com/ - można wejść, zapraszam...". Coś nie w moim stylu, gdyż mało optymistyczne to zaproszenie, ale jest :-). Nawet się kumpel do mnie odezwał, tak go natchnęło nagle i... ;-D Przytoczę kawałek naszej rozmowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;Michał: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102);" class="c4"&gt;cze.....;d czytam bloga :-)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102); font-weight: bold;" class="c4"&gt;&lt;br /&gt;Ja:         &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102);" class="c4"&gt;cześć Michałku ;-D powodzenia :-)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102); font-weight: bold;" class="c4"&gt;&lt;br /&gt;Michał: &lt;/span&gt;&lt;span class="c4"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102);"&gt;ty......mogłabyś coś o mnie napisać, a nie... nawet nie napisałaś  ze w Michalowie mieszkałaś ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 153, 153);"&gt;    Od czego by tu zacząć... Jakiś rok temu przeprowadziłam się do Szczebrzeszyna. Wcześniej mieszkałam w Michalowie, tak jak wspomniał kolega. Jest to miejscowość w gminie Sułów, położona w okolicach mojego obecnego miejsca zamieszkania. Uczyłam się tam od II klasy SP do I gimnazjum włącznie. Wylądowałam w klasie z takim Michałem, co się zawsze fajnie śmiał ;-). I tak najbardziej lubił pożyczać ode mnie długopisy na 'wieczne oddanie'. Kiedyś, gdy organizowaliśmy mikołajki klasowe, mi przypadło w udziale kupić mu prezent. Kupiłam piórnik, korektor, ołówek i długopisy ;-D. No co... miałam ciągle nosić za kolegę? ;-P Minął miesiąc, może mniej i to już robiłam. Ciekawe były nasze kłótnie, ale co za dużo to nie zdrowo, więc przytaczać nie będę. Pamiętam jeszcze jedną z lekcji historii, na której pani nauczycielka w osobie mojej mamy zaczęła mówić o tym, że ja i Michał powinniśmy razem oglądać mecze piłki nożnej. Ale jakoś coś nie wyszło... :-P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 102);"&gt;Pozdrowienia dla Michała z Michalowa ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS 1: Nie krzycz już na mnie więcej... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS 2: Na zdjęciu widzicie krajobraz michalowski obserwowany z ul. Orzechowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="c4"&gt;&lt;img style="width: 26px; height: 18px; color: rgb(255, 255, 255);" alt=":)   Uśmiech, radość, zadowolenie." src="c:%5CProgram%20Files%5CTlen.pl%5Cskins%5Cemo_sets%5Cstandardowy%5Cusmiech.gif" align="absmiddle" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-7693095299161166420?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/7693095299161166420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=7693095299161166420' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/7693095299161166420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/7693095299161166420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/mieszne-pretensje.html' title='Śmieszne &apos;pretensje&apos; :-)'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rp6HAkRu_aI/AAAAAAAAABU/uVUzCLRDcvs/s72-c/100_6297.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-266984322177871078</id><published>2007-07-15T15:16:00.000-07:00</published><updated>2007-07-21T16:47:04.588-07:00</updated><title type='text'>Miał być ślub!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RpqdX0Ru_SI/AAAAAAAAAAU/QFEcYMkfbNM/s1600-h/a5_1_.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RpqdX0Ru_SI/AAAAAAAAAAU/QFEcYMkfbNM/s320/a5_1_.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5087551761563974946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;  Przeglądając zawartości moich folderów natknęłam się na pewien śmieszny obrazek. Sami zobaczcie :-).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Zagłębiając się bardziej w przesłanie wynikające z sytuacji można stwierdzić iż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;1) Panu Młodemu burczy w brzuchu i ma ochotę coś zjeść, a że   pomidor ma kolor  czerwony... to tak na odwagę i z miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;2) Mężczyzna jeszcze nie dorósł do roli męża i ciągle z uśmiechem na ustach wspomina gry i zabawy z beztroskiego dzieciństwa, nawet w chwilach tak doniosłych i poważnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;3) Dowcipniś odpowiadając na zadane pytanie przez sługę Bożego słowem: 'pomidor' wyraża w dość niecodzienny sposób swoje kategoryczne NIE, co do poślubienia Panny Młodej i zawarcia ŚWIĘTEGO ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIEGO.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Resztę teorii pozostawiam każdemu z was, możecie sobie ich więcej dorobić ;-). To jest po prostu śmiechu warte... :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-266984322177871078?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/266984322177871078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=266984322177871078' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/266984322177871078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/266984322177871078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/mia-by-lub.html' title='Miał być ślub!'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/RpqdX0Ru_SI/AAAAAAAAAAU/QFEcYMkfbNM/s72-c/a5_1_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-5814449646658290573</id><published>2007-07-15T14:51:00.000-07:00</published><updated>2007-07-15T15:44:07.153-07:00</updated><title type='text'>Szukanie igły w stogu siana...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rpqa1ERu_RI/AAAAAAAAAAM/wmolm7Ikcbo/s1600-h/niebo17yn.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 148px; height: 112px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rpqa1ERu_RI/AAAAAAAAAAM/wmolm7Ikcbo/s200/niebo17yn.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5087548965540265234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="color: rgb(51, 51, 153);"&gt; Z racji niedzieli odwiedziłam babcię. A tam, przybył mężczyzna koło czterdziestki. Okazało się, że cztery dni temu na Brodach Małych poznał on jakąś dziewczynę, która, jak ją opisał, miała srebrne kolczyki w uszach i protezę na zębach. Bardzo chciał z nią porozmawiać.  Nie znał nazwiska tej damy, a o imieniu to już  nie wspomnę. Cała sytuacja mnie strasznie rozbawiła. Stojąc koło tego kogoś myślałam, że padnę ze śmiechu, ale przetrwałam. Mam wrażenie, że facet nie zmyślał o tej dziewczynie. Całe zdarzenie podsumowałam tak: gdybym nie brała udziału w rozmowie z tym panem, to bym nie uwierzyła w taką historię :-). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 153);font-size:100%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 153);"&gt;Miłość od pierwszego wejrzenia...? Hm, zawsze może chodzić i o coś innego...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-5814449646658290573?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/5814449646658290573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=5814449646658290573' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5814449646658290573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/5814449646658290573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/szukanie-igy-w-stogu-siana.html' title='Szukanie igły w stogu siana...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0v-4-M6RjM0/Rpqa1ERu_RI/AAAAAAAAAAM/wmolm7Ikcbo/s72-c/niebo17yn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3537266802377736809.post-6560191459707039747</id><published>2007-07-15T14:33:00.000-07:00</published><updated>2007-07-17T14:31:51.569-07:00</updated><title type='text'>Skok od zamiaru do jego spełnienia...</title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;Kilka miesięcy temu pojawiła się w mojej głowie myśl o założeniu własnego bloga. Po długim czasie dłubania w internecie wreszcie jest... Nie wiedziałam od czego zacząć, co napisać. Mam nadzieję, że jakoś sobie poradzę. Wszystko w końcu jest dla ludzi. Może nie będę przynudzać. W najbliższym czasie dodam kilka ciekawych postów. Zrobię sobie dobrą reklamę bloga i postaram się by opinia o nim była równie dobra. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 51);font-size:100%;" &gt;&lt;span&gt;Pozdrawiam czytelników, przyjaciół i kumpli z paczki, a w szczególności Małgośkę [dzięki Ci dobra kobieto ;-)].&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3537266802377736809-6560191459707039747?l=karinakasiap.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://karinakasiap.blogspot.com/feeds/6560191459707039747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3537266802377736809&amp;postID=6560191459707039747' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6560191459707039747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3537266802377736809/posts/default/6560191459707039747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://karinakasiap.blogspot.com/2007/07/skok-od-zamiaru-do-jego-spenienia.html' title='Skok od zamiaru do jego spełnienia...'/><author><name>Karina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13471318279054512812</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
